Forum Pierwsze Polskie Forum o Anecie Piotrowskiej Strona Główna

Wywiad dla czasopisma "Gala", z Rafałem Mroczkiem.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pierwsze Polskie Forum o Anecie Piotrowskiej Strona Główna -> Wywiady.
Autor Wiadomość
Ann
Administrator
Administrator


Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 9:37, 08 Sie 2008    Temat postu: Wywiad dla czasopisma "Gala", z Rafałem Mroczkiem.

Najgorętsza para roku. Od miesięcy nie schodzą z pierwszych stron gazet. Ich uczucie rodziło się na oczach milionów widzów "Tańca z gwiazdami", którzy zastanawiali się, co ich łączy. Czy to wielka miłość, czy tylko wielki blef? Jak jest naprawdę, tancerka Aneta Piotrowska i aktor Rafał Mroczek zdradzają tylko nam.

Czy pomiędzy Anetą Piotrowską, dziewiętnastolatką o zniewalającym uśmiechu i mistrzynią świata w tańcu, a Rafałem Mroczkiem, aktorem najpopularniejszego serialu w Polsce, rozkwitło uczucie? To pytanie sezonu. Widzowie "Tańca z gwiazdami" zadawali je sobie za każdym razem, kiedy para pojawiała się na parkiecie. Zapatrzeni w siebie wytańczyli Kryształową Kulę. Ale radość z wygranej prysła już następnego ranka po zwycięstwie. "Uczucie na pokaz" - pisały brukowce. Miłość czy cyniczna gra na emocjach? - spekulowali reporterzy. Prawdę znają tylko sami zainteresowani. Wbrew nagonce razem z innymi parami ruszyli w trasę po kraju. Taneczny show na najwyższym poziomie, wspaniałe widowisko. Trasa "Tańca z gwiazdami" odniosła równie wielki sukces jak program telewizyjny. Aneta i Rafał tańczyli razem, razem wychodzili do braw, zawsze z uśmiechem. Co działo się za kulisami? Rozgrywał się dramat czy rozkwitała miłość? Aneta i Rafał długo zastanawiali się, czy o tym, co ich łączy, rozmawiać z kimś jeszcze niż tylko ze sobą. W końcu podjęli decyzję: ta opowieść położy kres plotkom.

GALA: Staliście się najpopularniejszą parą show-biznesu. Wbrew własnej woli. Brukowce szukają skandali, a jaka jest wasza codzienność?

RAFAŁ MROCZEK: Bywa ciężko. Kiedy chcemy być tylko we dwoje, raczej nie pójdziemy zwyczajnie na kawę czy lody. Często słyszymy za plecami: "Mroczek i Piotrowska, patrz, to ci z "Tańca z gwiazdami"". Czujemy się obserwowani.

ANETA PIOTROWSKA: Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo moje życie zmieni się po tym programie. Jaka jest siła popularności, ile się za nią płaci.

GALA: Skończyła się właśnie trasa "Tańca z gwiazdami". Wasze drogi się rozejdą?

RAFAŁ: W serialu "M jak Miłość" mam przerwę. Pojedziemy razem z Anetką na wakacje, a potem będziemy się przygotowywać do finału finałów "Tańca z gwiazdami", który odbędzie się w Sopocie, czwartego września. Dla nas obojga to wspaniałe raz jeszcze zatańczyć przed wielką publicznością. Wystąpi sześć finałowych par. Wiem, że wrócą szalone emocje. Adrenalina.

ANETA: Przed nami jeszcze jedno wyzwanie. Jadę na kontrakt do Hongkongu. Nie będziemy się widzieć przez dziesięć dni. Po raz pierwszy tak długo. Do tej pory rozstaliśmy się tylko na trzy dni po feralnym artykule w prasie na zakończenie trzeciej edycji programu. Odebrałam telefon: "Aneta? Co ty na to, że twój chłopczyk pojechał do klubu go-go?".

RAFAŁ: ...i wyszedł z niego w towarzystwie?

ANETA: Odłożyłam słuchawkę. Wszystko, co potem zostało napisane, zmyślono. Czułam się strasznie. Musiałam się wyciszyć. Trzy dni siedziałam w domu. Odetchnęłam, poszłam do lasu z siostrą. Czułam się bezpiecznie. Nikt mnie nie obserwował.

RAFAŁ: Dzwoniłem do Anetki. Wysłałem czerwone róże i liścik.

GALA: Rafale, jak to jest z serialowego ulubieńca stać się czarną owcą? "Rafał Mroczek w domu rozpusty", "Ta miłość to był wielki blef" - to niektóre tytuły z brukowców.

RAFAŁ: Bardzo czarną owcą. Trzeba mieć żelazną psychikę, żeby to wytrzymać. I bliskich, którzy wierzą w ciebie, znają i ufają od lat. Tej pierwszej niestety mi brak. Mam za to rodzinę, przyjaciół, znajomych. Dostałem od nich setki SMS-ów ze słowami wsparcia po ostatniej prasowej nagonce. Pisali: "Wiesz, co możesz w tej chwili zrobić z tą gazetą...?". "Wiemy, że się nie zmieniłeś, Rafał, nie daj się". To podtrzymywało mnie na duchu i pozwalało radzić sobie w trudnych chwilach, kiedy próbowano zrobić ze mnie kogoś, kim nie jestem.

GALA: Brak ci żelaznej psychiki. Nie radzisz sobie i co? Krzyczysz z wściekłości, walisz pięścią w ścianę?

RAFAŁ: Niestety nie. Dołuję się. Czuję rozpacz. Masz przy sobie te gazety? Chcę je raz jeszcze zobaczyć, przypomnieć sobie i głośno się dziś ze wszystkiego roześmiać.

ANETA: "Nie krzycz na mnie: Aneta błaga mnie na kolanach". Z tych słów śmialiśmy się razem już drugiego dnia. Ale po artykule "Uczucie na pokaz" i zdjęciach Rafała, jak wychodzi z nocnego klubu, przeżyliśmy trudne chwile. Ogromny stres. Wypisywano głupstwa. Nawet rodzina reagowała na te bzdury. Paparazzi zrobił nam zdjęcie, ponoć w trakcie kłótni. "To nieprawda" - mówiłam bliskim. "Ale jesteś na zdjęciach" - słyszałam w słuchawce. Jestem. Rozmawiam z moim chłopakiem, który coś mi tłumaczy. Rafał nie krzyczy. A ja przed nim nie klęczę. To był koszmar.

RAFAŁ: Rozumiem, że pikantne plotki sprzedają się najlepiej. Prasa musi zarabiać, ale nie takim kosztem. Zapracowaliśmy swoim tańcem na Kryształową Kulę, na nagrodę, którą nam w ten sposób odebrano.

GALA: Dlaczego nie chcieliście przyznać publicznie, co was łączy?

RAFAŁ: Nie stworzyliśmy związku po to, by wygrać. Chcieliśmy utrzymać go w tajemnicy jak najdłużej. Po dwóch tygodniach prób już byliśmy razem. Widzieliśmy, co zrobiono z uczucia Kasi Cichopek i Marcina Hakiela. Nie chcieliśmy takiej szopki.

ANETA: Ale pojechaliśmy do Disneylandu i tam przypadkowa dziewczyna zrobiła nam zdjęcia. Pamiętam, zobaczyłam ją podczas parady. Siedziała pod drzewem z aparatem wycelowanym na nas, dzwoniła gdzieś, cieszyła się.

RAFAŁ: W programie wygraliśmy. Mam nadzieję, że zwyciężył tylko taniec. I wbrew wszystkim i wszystkiemu nadal jesteśmy razem. Niczego nie musimy udowadniać i przed nikim grać. Gdybyśmy stworzyli związek na pokaz, nie wytrzymałby tej próby.

GALA: Co was zbliżyło do siebie? Jesteście podobni? Oboje perfekcjoniści?

ANETA: Jak najbardziej. Ale z różnymi temperamentami. Mnie motywują porażki...

RAFAŁ: ...a ja po nieudanym występie nie mogłem się pozbierać.

ANETA: Pamiętam, jak nakręcałam Rafała przed wyjściem na parkiet do tańca, w którym odgrywaliśmy parę studentów. "Poczuj te emocje, zdałeś egzamin, idziesz do mamy i chwalisz się dyplomem" - krzyczałam prawie. Poskutkowało.

RAFAŁ: Perfekcja to wielkie słowo, nie lubię go używać. Jestem zadowolony, kiedy wiem, że zrobiłem coś na sto procent. Słowo daję, tańcząc, nie myślałem - wygram czy nie? Ale chciałem dać z siebie wszystko. Czy jesteśmy podobni? Są kwestie, w których się z Anetką różnimy. Uzupełniamy się, poznajemy. Zmieniamy. Czuję to.

GALA: Potraficie nazwać to, co się w was zmienia? Docieracie się łagodnie czy może walczycie ze sobą?

ANETA: Jestem bardzo otwartą osobą. Uśmiecham się do wszystkich, jestem serdeczna dla wszystkich. A Rafał wtedy pytał: "Jak to, jesteś taka sama dla nich i dla mnie?". Wtedy zaczęłam analizować swoje zachowanie. Przytemperowałam się trochę. Muszę przyznać, że z początku było ciężko. Nie rozumiałam, o co Rafałowi chodzi. Nie zauważałam tego, co mi zarzucał. A on spokojnie pokazywał, co go boli. Zmieniłam się. I teraz widzę, że jest to potrzebne nam obojgu.

RAFAŁ: Ja się zmieniam z dnia na dzień dla Anetki, a ona dla mnie. Więcej uwagi poświęcała pracy, teraz poświęca ją mnie (śmiech). To wspaniała zmiana. Ciężkie chwile pozwoliły nam lepiej się zrozumieć. Tworząc związek, zastanawiamy się, co jesteśmy w stanie zaakceptować w partnerze, a czego nie.

GALA: Popularny aktor i mistrzyni świata w tańcu. Rafał miał wielkie szczęście, wygrywając casting, ale ciebie życie chyba nie rozpieszczało?

ANETA: Przeszkoliło mnie. Od dziesiątego roku życia poświęciłam wszystko tańcowi. Chociaż rodzice byli temu przeciwni. Zaczęło się od tego, że w wieku sześciu lat wystąpiłam w "Mini liście przebojów". Naśladowałam Madonnę. Przeszłam eliminacje. Z małej kaszubskiej wsi doszłam do Sali Kongresowej w Warszawie. Od tamtej chwili prosiłam mamę: "Zapisz mnie do klubu tanecznego". I nieodmiennie słyszałam: "Nie, nie, córeczko, nie masz przecież partnera". W szkole zapytałam kolegę z ławki: "Chcesz być moim partnerem do tańca?". I tak się zaczęło. Od piętnastego roku życia mieszkam sama. Dostałam propozycję tańczenia z bardzo dobrym partnerem. Wyjechałam do Londynu. Mieszkałam sama. Kończyłam gimnazjum. Przyjeżdżałam do Polski na testy, a tam chodziłam do college'u. Wiem, co znaczy samotność. I właśnie jej boję się w życiu najbardziej. Nieraz łapałam się na tym, że mówiłam sama do siebie. Cztery ściany, a ja pytałam: "No i co u ciebie słychać?". I odpowiadałam: "Wszystko dobrze". Dziś brzmi to śmiesznie, ale było mi ciężko. Trwało to trzy lata. Ostro trenowałam, zdobyłam dla Polski mistrzostwo świata. Wróciłam do domu na miesiąc i znów wyjechałam. Tym razem do Hongkongu. Taniec to moja praca.

RAFAŁ: A serial to moja praca. Praca, a nie zabawa. Nie wygrałem sukcesu na castingu. Wchodząc na plan, znalazłem się bez żadnego doświadczenia i przygotowania w gronie świetnych aktorów. Miałem tego świadomość i ciężko tyrałem, żeby sprostać. To, gdzie jestem dziś, kosztowało mnie bardzo wiele stresu i wysiłku.

GALA: Sami dobrze wiecie, jaka bliskość może pojawić się między partnerami w tańcu. Aneta mówi: "Taniec to moja praca". Czy praca może stanąć między wami?

ANETA: Nigdy nie wiązałam się z partnerem z parkietu. Uważam, że powinno się oddzielać pracę od prywatności. Znam pary, które miały wielkie osiągnięcia i przez problemy w relacjach przepadały w turniejach. Emocje z domu przekładają się na trening, to nieuniknione.

RAFAŁ: W "Tańcu z gwiazdami" ci się to nie udało (śmiech).

ANETA: Ale nie było nam łatwo. Kiedy ja myślałam o układzie i zastanawiałam się, jakie jeszcze mogę dać ci wskazówki?

RAFAŁ: ...oczekiwałem przytulenia, a nie krytyki, którą, przyznaję, ciężko znoszę.

GALA: Pierwsze spotkanie, a potem setki wspólnie spędzonych godzin. Kto kogo pierwszy uwodził?

RAFAŁ: Przyszedłem po raz pierwszy na próbę i zobaczyłem Anetę w stroju, od którego każdemu zmiękłyby nogi. Nie mogłem się skupić na nauce tańca.

ANETA: (śmiech) To był zwykły strój - body.

RAFAŁ: Pewnie dwa dni je wybierałaś.

ANETA: Powiedział mi wtedy: "Może byś coś na siebie nałożyła, bo nie mogę się skoncentrować". Następnego dnia kupiłam dresy.

GALA: Oswoiłaś się przez lata tańca ze śmiałymi strojami. Dekoltami, spódniczkami, których w zasadzie nie ma.

ANETA: Zaskoczę cię. Miałam zawsze bardzo elegancki wizerunek kobiety w golfie. Mogłam mieć gołe plecy, ale pod szyją wszystko zasłonięte, długi rękaw. To był m j znak rozpoznawczy. Tym razem musiałam się przełamywać. Rozebrali mnie.

RAFAŁ: A jaka to była walka.

GALA: Wzięłaś udział w sesji dla "Playboya". Więc jednak coś się w tobie zmieniło. To była wasza wspólna decyzja?

ANETA: Zrobiłam to, bo pomyślałam, że te zdjęcia wcale nie muszą być wulgarne. Można pięknie, subtelnie pokazać kobiece ciało. Zrobić fotografie artystyczne. Przyznaję, nie przypuszczałam, jaki to stres.

RAFAŁ: Bałem się, jak chyba każdy facet. To ten rodzaj intymności, który chciałbym mieć tylko dla siebie. Nie powiedziałem Anetce: Nie. Choć jej sesja to wyjątkowo trudne doświadczenie. Nie widziałem jeszcze zdjęć. Obejrzę i wyrzucę od razu (śmiech).

GALA: Jesteś aktorem. Musisz brać pod uwagę to, że kiedyś przyjdzie propozycja odważnej roli. Co sam zdecydujesz? Staniesz nago przed kamerą?

RAFAŁ: Biorę to pod uwagę, rozmawialiśmy o tym?

ANETA: ...i (śmiech) ja się wtedy nie zgadzałam.

GALA: Jest jakaś bariera, której nie pokonaliście w "Tańcu z gwiazdami"?

RAFAŁ: Nie dałem rady zatańczyć przed moją instruktorką. Nie zrobiłem tego i nigdy nie zrobię. Nawet podczas kręcenia zajawek do programu prosiłem Anetkę, żeby czekała za drzwiami.

ANETA: Może kiedyś zatańczysz dla mnie?

RAFAŁ: Ale to już zupełnie inny taniec (śmiech).

ANETA: Nie podlega ocenom? (śmiech)

RAFAŁ: Ocenom tak, ale zdecydowanie nie poprawkom.

GALA: Tancerka i aktor. Bierzecie sobie na głowę życie w rozjazdach, życie na planie. Nie mijacie się w drodze?

ANETA: Będę wyjeżdżała na krótkie kontrakty. Może czasem zabiorę ze sobą Rafała. Nie martwię się o przyszłość.

RAFAŁ: Nie myślimy - skończy się "Taniec...", trasa, finał finałów i nasze drogi się rozejdą. Jest nam ze sobą zbyt dobrze. Jestem rodzinnym facetem. Chociaż nie jeżdżę często do mamy do Siedlec, słyszymy się niemal każdego dnia. I nie lubię w życiu pędzić. Czuję, że ten program mnie zmienił. Poznałem zupełnie nowe emocje. Siadam czasem i myślę o życiu dużo dojrzalej niż przed paroma miesiącami. Zdarza się, że zapisuję swoje uczucia, zdarza się, że płaczę. Na pewno potrafię się zatrzymać, pomyśleć o tym, co w życiu najważniejsze. Ale powiem szczerze: jeszcze się nie uodporniłem na kłamstwa wypisywane w brukowcach. Jak czytam, że stworzyliśmy związek na pokaz, by wygrać, szlag mnie trafia.

GALA: Rafale, masz łzy w oczach, kiedy to mówisz.

RAFAŁ: Bo nie mogę do tego wszystkiego złapać dystansu. Złoszczę się. Boli mnie, że ktoś może tak pisać i jest zupełnie bezkarny. Czujemy oboje bezsens tłumaczenia się z naszego uczucia. Powiemy, że się kochamy, a jutro ktoś zechce pobawić się naszym kosztem i wspólne zdjęcie podpisze wyssanym z palca komentarzem. Dlatego tak długo zastanawialiśmy się, czy chcemy z tobą rozmawiać.

GALA: Ale to była ważna rozmowa. Po niej już nikt nie będzie miał wątpliwości.

Rozmawiała: Monika Berkowska

Zdjęcia z sesji znajdziesz TUTAJ!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aaa4
Nieznajomy
Nieznajomy


Dołączył: 06 Paź 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:27, 09 Paź 2017    Temat postu:

-Nasypal mi go do ust i pod pachy.

Przesunal dlonia po tych miejscach.

Eryk przypomnial sobie kilka prac, w ktorych wspominano o tym, ze tetrodotoksyna wchlania sie przez skore niemal rownie szybko jak z przewodu pokarmowego.

-Widzial pan jego twarz? - zapytal.

-To byla twarz z piekla rodem.

Eryk zerknal na Anne, ktora wzruszyla ramionami i potrzasnela glowa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pierwsze Polskie Forum o Anecie Piotrowskiej Strona Główna -> Wywiady. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin